RSS
środa, 11 września 2013

Wróciłam do pracy i chyba zaczynam już funkcjonować tak dyżurowo- dnióweczki i nocki oraz świątek-piętek i niedziela.

Wróciłam do tego kieratu dyżurowego- i ku mojemu zaskoczeniu oddziałowa po raz kolejny zmieniła brygady dyżurowe, bo jak byłam na urlopie w jednej grupie koleżanki wypowiedziały sobie wojnę i to tak dość na poważnie. Z tego co mi wiadomo poszło o coś ważnego bo obie odmówiły wspólnego dyżurowania.

Była interwencja ze strony lekarzy żeby swoje sprawy załatwiały poza szpitalem a nie na dyżurze w dyżurce gdzie co chwilę ktoś z pacjentów wchodzi.

Interweniowała tez najwyższa władza w postaci osoby ordynatora.

Koniec końców mam teraz inne koleżanki dyżurowe- i na moje skromne zdanie jest to dobra ekipa.

Nie narzekam na poprzednią ale ta jest dużo lepsza.

Urlopowo pochwalę się że byłam na forum ekonomicznym w Krynicy i widziałam tyle sławnych polityków że głowa mała. Jak zgram fotki przedstawię kogo to widziałam.

 

A tak sentymentalnie- dziś 11.09 czyli kolejna rocznica zamachów na WTC w Nowym Jorku.

Pamiętam tan dzień- to był wtorek i było dość ciepło. Rano wyszłam na uczelnię a wróciłam wieczorem odebrana przez rodziców i siostrę z obecnego mojego miejsca pracy jakim jest szpital w stanie lekko powypadkowym ze złamaną kością ramienną prawej ręki i pięknym gipsem po upadku z uczelnianych schodów.

Kilka lat temu znajomy podesłał mi zdjęcie z pomnikiem  upamiętniającym ofiary i wszystkich pomagających przy gruzach WTC.



 

Sądzę że tym wszystkim ofiarom hołd się należy w tym dniu.

 

 

17:29, siostra-bacteria
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 września 2013

Urlopuje się tak po 2-3 dni w pewnych pięknych zakątkach Polski.

Nie rozmyślam o pracy i tym wszystkim co jest z tym związane bo chyba bym dostała kręćka.

Rozmyślam za to o tych wszystkich miłych ludziach, których spotkałąm na swojej drodze kilka dni temu.

I jest super :)

13:44, siostra-bacteria
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 sierpnia 2013

Upragniony urlop nadszedł :)



 

17:29, siostra-bacteria
Link Komentarze (4) »
środa, 21 sierpnia 2013

No i wróciłam...

Człowiek był tylko chwilę w niemocy pisania a wp.pl zrobiła takie beznadziejne rzeczy że nie mam swojego pięknego formatu bloga jak poprzednio. Foch na całego!

Przeprowadzam się na portal gazeta.pl i mam nadzieje że tutaj zostanę na dłużej :)

No ale wracając do rzeczy...

Wróciłam i to chyba na dobre, choć jeszcze kilka dni temu chciałam uciec z tej wirtualnej przestrzeni i dać sobie spokój z pisaniem i życiem tu w necie.

W pracy gonitwa i ciągła wymiana personelu na nowy bo nikt nie jest w stanie wytrzymać tego pędu pracy i wymagań, a  w środku tego wszystkiego ja sama zostawiona przez M dla jakiegoś chudego lachona do którego się raczej nie umywam. Depresja jak stąd do Chin komunistycznych bo przecież M to była miłość mojego życia. Wszędzie razem, a teraz już nie. Z tego powodu bardzo pomocne okazały się pewne białe małe tableteczki po których czuje się lepiej i gdzieś swoją własna łopatka zakopuję rozdział w moim życiu pod tytułem depresja z powodu rozstania z  M.

Gdzieś w tym wszystkim widoczny jest brak najlepszej koleżanki, która po ponad 10 latach znajomości znalazła sobie nową super fajną koleżankę z którą jeździ do roboty czarnym  BMW i uprosiła oddziałową by być z nią razem w grupie dużurowej bo one razem mają transport i w ogóle. Oddziałowa się zgodziła i tym samym strąciła mnie do grupy dyżurowej młodych siks po studiach(tych z cyklu "ja jestem pani magister- nie będe zmieniać papmpersów" ), którym wszystko w głowie oprócz roboty. Ja mam ich nadzorować i uczyć- a młode dziunie nie mają zamiaru się uczyć więc mnie nie lubią, bo daje im po uszach za pospolite opierdzielanie się i brak chęci do nauki. O ich nocnych akcjach póki co nie będę pisać- będzie na inny odrębny wpis.

Młodsza sister, wyglądająca jak mój klon(tyle że w wersji siostra-bacteria - 15kg) postanowiła żyć na własny rachunek z pewnym panem muzykiem na drugim końcu Europy. Cóż mogę powiedzieć, jest dorosła a te artystyczne dusze tak chyba mają że nigdzie długo miejsca nie zagrzeją.

Reasumując wróciłam spowrotem na stare śmieci i znowu mam swoje dwa pokoje i robię sobie co mi się tylko podoba.Jak to określiła moja wirtualna kumpelka- burżujka ze mnie na 102 :)

I dobrze mi z tym.

Buziole- Bacteria:)

 PS. Fajnie znowu pisać :)

18:40, siostra-bacteria
Link Komentarze (3) »